oranżerie kiedyś...
Historia ogrodów zimowych jest bardzo długa. oranżerie lub tzw również pomarańczarnie budowano jako budynki przeszklone, były traktowane jak swego rodzaju szklarnie. Służyły hodowli roślin egzotycznych takich jak pomarańcze i cytryny a ich lokalizację można przydzielić do parków, ogrodów przypałacowych w okresie od siedemnastego wieku do dziewiętnastego. Ponadto często były miejscem spotkań towarzyskich, co akurat jest znane również dziś. Były to często duże budowle, które wznoszono dla książąt o ogromnych oknach od strony południowej. Drzewka pomarańczowe nie były na stałe sadzone, często były w donicach aby na czas spotkań i zabaw w pomarańczarni ówczesnej elity, mogły być wyniesione gdzieś, gdzie nie przeszkadzałyby. Takie budowle musiały spełniać często bardzo restrykcyjne wymagania architektoniczne oraz techniczne. Trzeba było przecież zastosować odpowiednie nawietrzanie, ochładzanie, ogrzewanie, dostęp wody a nie zapominajmy, że były to dość odległe czasy. W oranżerii utrzymywano stałą temperaturę pięciu do ośmiu stopni Celsjusza, również w okresie mrozów, nie było to łatwe, ale dawano sobie z tym radę. Wilgotność powietrza również miała tu ogromne znaczenie.

